W XVII. Salonie gości w Trójce pani Ewa Lipska – poetka wybitna, felietonistka, radca ambasady i dyrektor Instytutu Polskiego w Wiedniu, autorka interesujących „Rozmów nocą”, prowadzonych w Radiu Kraków.
Dotąd doszliśmy, tu się rozwiązały
Koniec z początkiem….
Tymi słowami wiersza pani Ewy Lipskiej, śpiewanego przez Grzegorza Turnaua, rozpoczęliśmy spotkanie z Wielką Damą Poezji Polskiej.
Na początku poetka – prowokowana pytaniami o początki swojej drogi artystycznej – opowiadała o pierwszych artystycznych doświadczeniach w szkole: wygranie konkursu poetyckiego, współtworzenie spektaklu Antygona, a w rok po maturze, w 1964 roku- wygranie konkursu literackiego Głosu Nowej Huty (1964) i podjęcie studiów w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Już na studiach odkryła jednak, że to przy pomocy słów może powiedzieć coś więcej niż malując obraz.
Jako numerologiczna jedynka (co ujawniła w wierszu pt.: Ja) zbuntowana fascynowała się esejem A.Camusa, Człowiek zbuntowany.
Generacyjnie debiut pani Ewy Lipskiej łączony jest z Nową Falą, czyli z twórczością St. Barańczaka, A. Zagajewskiego, J. Kornhausera, R. Krynickiego – artystów, których poezja lingwistyczna, wyrosła z nieufności wobec języka totalitarnego państwa i była rodzajem demaskacji rzeczywistości PRL. Jednakże badacze twórczości Lipskiej podkreślają osobność jej poezji w kontekście nowofalowców. I właśnie ten problem podjęła w swojej wypowiedzi pani Ewa Lipska, odpowiadając na pytanie: czy przeżywanie choroby, zagrażającej życiu, to jedyny powód osobności artystycznej poetki w tamtych czasach pokolenie Nowej Fali..
Wiersz „EGZAMIN”, w interpretacji Natalii Tkacz, pozwolił nam przejść do końca lat 70. i początku lat 80., kiedy to pani Ewa Lipska przeżywała czas większego zaangażowania w rzeczywistość, o czym świadczy tomik poezji pt.: Przechowalnia ciemności, drukowany w II obiegu.
Kolejne utwory: Drzazga, Pomarańcza Newtona czytała już sama poetka, ujawniając w tych słowach surową diagnozę XXI wieku – czasu uniformizacji życia społecznego, zaniku relacji międzyludzkich i pauperyzacji kultury. Tę powagę refleksji nad światem, ale także nuty optymizmu i wiary w dobroć człowieka rozwijały słowa kolejnego utworu Ewy Lipskiej Krótka bajka, śpiewanego przez Joannę , Natalię Tkacz i Pawła Kuklę.
Na kolejne pytania, jakie padały z sali , pani Ewa Lipska odpowiadała prosto, szczerze, obalając ów stereotypowy dystans między artystą a publicznością i obdarowując nas m.in. takimi słowami:
– Poeta to nie zawód, to zamiłowanie, może nawet konieczność psychiczna.
-Trzeba umieć wygrać w szachy bez użycia rąk.
– Lękać należy się odważnie.
– Problemy zaczynają się z wbitą w pamięć drzazgą. Trudno ją wyjąć, jeszcze trudniej
opisać.
– Najważniejszy jest sens życia i świadomość, że coś z naszych marzeń uda się
zrealizować[…] I chyba miłość, która jest ponad tym wszystkim.
Serdecznie dziękujemy pani Ewie Lipskiej, że gościła w Trójkowym Salonie i za to, że swą uważność i wrażliwość wobec świata przekłada w tak piękne, choć czasami bolesne jak drzazga słowa!
Wiersze Ewy Lipskiej potwierdzają sens słów Novalisa: poezja leczy rany, zadane przez rozum.