29 maja klasa
1c postanowiła sprawdzić, jak wygląda nauka poza szkolnymi ławkami, i na jeden dzień przejęła
Centrum Edukacji Przyrodniczej. Plan był intensywny, a poprzeczka zawieszona wysoko.
Oto szybkie podsumowanie naszych zmagań:
Geologiczny survival
Wizyta zaczęła się od samodzielnego starcia ze ścieżką geologiczną. Wyposażeni w karty pracy musieliśmy wykazać się instynktem godnym Indiany Jonesa. Trzeba przyznać, że czytanie z kamieni idzie nam coraz lepiej – żadna skała nie zdołała nas zagiąć (choć kilka razy było blisko ![]()
Zoologia bez cenzury
Następnie przeszliśmy pod opiekę przewodnika, który oprowadził nas po ścieżce zoologicznej. Poziom ciekawostek i nietypowych faktów ze świata zwierząt sprawił, że nawet najbardziej odporni na wiedzę słuchali uważnie. Okazuje się, że natura potrafi zaskoczyć bardziej niż niespodziewana kartkówka.
CSI: Klasa 1c, czyli powielanie DNA
Wizyta zakończyła się mocnym, laboratoryjnym akcentem – warsztatami na temat reakcji PCR. Zamiast nudnej teorii z podręcznika, wjechaliśmy z zaawansowaną genetyką i powielaniem łańcuchów DNA. Poczuliśmy się jak ekipa z seriali kryminalnych, a poziom skupienia przy laboratoryjnych stanowiskach osiągnął absolutne maksimum.
Podsumowując: wróciliśmy z tarczą, bogatsi o nową wiedzę i z poczuciem, że nauki przyrodnicze w praktyce mają zupełnie inny (czyt. zdecydowanie lepszy) wymiar.
Dziękujemy ekipie Centrum Edukacji Przyrodniczej za świetnie przygotowane zajęcia!



