Data publikacji: 13 05 2020

Cykl Sław Trójki rozpoczyna PIOTR ZDEBSKI, którego poprosiłam, żeby coś napisał o sobie, ponieważ mieszkając we Wrocławiu, mielibyśmy problem ze spotkaniem. A on wziął i zrobił całą robotę!

„Po maturze w 2008 roku wyemigrowałem do Olsztyna, gdzie mieszkałem 3 lata i studiowałem dziennikarstwo oraz pedagogikę z animacją kulturalną, choć studiów nie skończyłem  W 2011 roku powróciłem na rok do Krakowa, ale że nie potrafię usiedzieć na tyłku, w 2012 rozpocząłem pracę w teatrze objezdnym, z którym wystawialiśmy spektakle dla dzieci na terenie całego kraju. Po 2-letniej przygodzie z tym teatrem, zauroczony odwiedzanym często Wrocławiem, postanowiłem tam zamieszkać. I tak, od 2014 roku mieszkam w tym pięknym mieście. W 2015 trafiłem na swój pierwszy spektakl komedii improwizowanej i zagrałem w nim nawet epizodyczną rolę. Kilka tygodni później rozpocząłem kurs Impro w Akademii Improwizacji. Po ponad roku nauki wraz z grupą warsztatową założyliśmy Teatr Improwizacji irga, z którym występujemy do dzisiaj regularnie co 2 tygodnie we Wrocławiu, a także na festiwalach Impro w Polsce (m.in. w Krakowie, Warszawie czy Gdańsku). Oprócz tego w międzyczasie stworzyliśmy kolejne projekty Impro, w których do dziś występuję – PAPTAK oraz Oranżada na miejscu. Życie płynęło dobrze, Impro w moim życiu rozkręciło się na maksa. W maju 2017 zdiagnozowano u mnie złośliwy nowotwór krtani. Pewnie, człowiek pracuje głosem, więc choroba dobrze wiedziała gdzie uderzyć. Musiałem się pogodzić z tym, że po operacji głos już zawsze będzie mocno zniekształcony, być może za słaby by w ogóle wrócić na scenę. Na szczęście już w lipcu tego samego roku zostałem zoperowany w Poznaniu. Wycięli mi pół krtani, ale skutecznie pozbyli się nowotworu Po operacji czekała mnie jeszcze długa rekonwalescencja, głosu na początku nie mogłem w ogóle używać, ale ostatecznie krok po kroku zacząłem mówić, wróciłem do pracy i na scenę! Oczywiście mój głos wzbudza przeróżne emocje, ludzie czasem się boją, czasem śmieją, czasem myślą, że na scenie tak mówię żeby dodać charakteru moim postaciom. Dzięki determinacji zostałem także trenerem improwizacji w Akademii Improwizacji, której jestem absolwentem i sam teraz uczę innych jak tworzyć te sztukę. Poza tym w ubiegłym roku dzięki Impro poznałem ludzi związanych z fundacją Praca Moc Energia, którzy zaproponowali mi prowadzenie programu kulturalnego na YT. Zgodziłem się i w ten sposób powstał “Wrocław Kultura Nieznana”.”

Po tej niesamowitej historii musiałam na chwilę złapać oddech. Moje następne pytanie dotyczyło sensu sztuki w życiu współczesnego człowieka, zabieganego, zmęczonego, wkurzonego i samotnego.

„Myślę, że nie ma tu jednoznacznej odpowiedzi Każdy znajdzie coś dla siebie. Mogę mówić tylko za siebie, co mi daje sztuka, jakiej wartości się w niej dopatruję.
Emocje, które czuję podczas odbioru sztuki są okazją do refleksji nad moimi przekonaniami, tym co mnie rusza, a co zupełnie nie, co mi się podoba, a co niekoniecznie. To okazja do podróży wgłąb siebie, poczucia emocji i interpretowania ich. Na co dzień życie pędzi tak szybko, że trudno znaleźć moment na przerwę w biegu, złapanie oddechu i refleksję nad światem oraz nad samym sobą. A sztuka wywołuje w nas skrajne emocje – od zachwytu, przez radość czy wzruszenie, po smutek, strach czy oburzenie. Pozostaje kwestia interpretacji tych emocji oraz ich natężenia – to mi pomaga lepiej zrozumieć samego siebie i buduje moją wrażliwość, mój światopogląd i poszerza moje horyzonty. Dzięki temu czuję, że się rozwijam. Oczywiście istnieją też formy sztuki, które nie wywołują u mnie zbyt wiele emocji – to sporo mówi o tych rodzajach sztuki…. albo o mnie To też ważna lekcja.” Czyli sztuka jest ważna i potrzebna. Piotr, jako osoba już dorosła i będąca częścią tej lawiny, potocznie zwanej wyścigiem szczurów (jak my wszyscy!) dostrzega konieczność refleksji nad sobą i otaczającym nas światem oraz równowagę, jaką można osiągnąć obcując ze sztuką.

Na pytanie: co powiedziałbyś młodym ludziom, którzy kochają sztukę, ale nie są w stanie odważyć się na stworzenie czegoś samodzielnie? Piotr odpowiada:

„Znajdźcie innych podobnych sobie i spróbujcie robić to z nimi, będzie Wam łatwiej zacząć Jest pełno zajęć teatralnych, plastycznych, filmowych, wokalnych, fotograficznych, tanecznych itp. na których spotkacie ludzi podobnych sobie. Jak dobrze poszukacie to może nawet okazać się, że w Waszej okolicy są darmowe zajęcia z tematu, który Was interesuje. Jeśli marzycie, żeby zacząć robić filmy, znajdźcie takie zajęcia, zapiszcie się i zacznijcie chodzić. Nawet jeśli nie macie sprzętu – przecież w obecnych czasach dobre filmy można robić nawet przy pomocy smartfona. Przynajmniej na początek Poza tym, każde z Was ma dostęp do wspaniałej encyklopedii jaką jest internet. Znacie kanał Roman FanPolszy? To mołdawianin, który nauczył się języka polskiego z youtuba! Kumacie to? Naprawdę: chcieć to móc!”

Poprosiłam Piotra o playlistę rzeczy, które każdy młody człowiek musi znać, choćby nie wiem co!

„Czytajcie lektury będąc w szkole, warto! Wiadomo, że niektóre trafią do Was bardziej niż inne, ale dla mnie co najmniej kilka z nich było ŚWIETNYMI książkami, które sporo dały mi do myślenia.
I. F. Kafka – Proces
II. F. Dostojewski – Zbrodnia i kara
III. A. Camus – Dżuma
IV. S. Żeromski – Przedwiośnie
V. S. Mrożek – Tango (i Opowiadania)

Poza tym czytałem MASĘ książek Terryego Pratchetta, uwielbiam Ogniem i Mieczem, które przeczytałem z 8 razy, kilkukrotnie przeczytałem trylogię Władcy Pierścieni.
Przyznaję natomiast, że czytanie Nad Niemnem zakończyłem po 20min i nigdy do tej książki nie wróciłem Przepraszam Panią Dyrektor Ligię Wirtel, która była moją polonistką

Filmy:
I. 12 gniewnych ludzi
II. Skazani na Shawshank
III. Szeregowiec Ryan
IV. Taksówkarz
V. La vita e Bella

Seriale:
I. Breaking Bad
II. Miasteczko Twin Peaks
III. The Office US
IV. Mindhunter
V. The Kominsky Method

A jeśli chodzi o muzykę to nie umiem się zdecydować zupełnie ”

Piotrze, nie mogę się doczekać spotkania z Tobą we Wrocławiu!